Coraz więcej ludzi decyduje się na powrót do Polski. Coraz więcej ludzi z dziećmi w wieku okołoszkolnym. Z dziećmi dwujęzycznymi z mocniejszym językiem innym niż polski. Jak się przygotować do powrotu? Co powinien wiedzieć rodzic i logopeda dziecka powracającego? O tym dzisiaj na Głosce 🙂

Zacznijmy od tego, że dziecko – niezależnie od obywatelstwa – na terenie Polski ma obowiązek nauki. Dodatkowo dziecko nie znające języka polskiego lub znające go słabo ma prawo do dodatkowych lekcji języka polskiego w szkole w wymiarze niemniejszym niż 2 godz. tygodniowo. Lekcje mogą mieć charakter indywidualny lub grupowy. Ponadto na podobnych zasadach szkoła organizuje dodatkowe zajęcia wyrównawcze dla uczniów, którzy mają tzw. różnice programowe. Różnice programowe z zajęć edukacyjnych realizowanych w klasie, do której chodzi dziecko przybyłe z zagranicy, określa nauczyciel prowadzący zajęcia z danego przedmiotu. Tygodniowy rozkład dodatkowych lekcji języka polskiego oraz zajęć wyrównawczych ustala dyrektor szkoły w porozumieniu z gminą. Uczeń może mieć maksymalnie pięć godzin takich zajęć w ciągu tygodnia.

graf

Wiele dzieci powracających trafi do logopedy? Dlaczego? Głównie ze względu na nieumiejętność wymowy głosek ciszących lub/i szumiących oraz naszego polskiego [r] 🙂 Ale też ze względu na słabszą względem rówieśników leksykę polską oraz syntaktykę.

O czym powinni pamiętać polscy logopedzi przy badaniu dzieci powracających?

1. O sprawdzeniu słuchu fonemowego! Teoretycznie każdy z nas to robi, praktycznie – wielu zapomina. A dzieci dwujęzyczne spośród wszystkich grup dzieci mają największe problemy z tymże słuchem. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzać słuch na słowach, które dziecko zna w języku polskim. Opozycja cielna-dzielna czy piłki-pyłki u ośmiolatka ze słabym językiem polskim może się nie sprawdzić.

2. O tym, że dziecko dwujęzyczne ma dużo mniejszy zasób słownictwa niż jednojęzyczne, ale to nie znaczy, że jest głupie. Albo że ma nierozwinięty system językowy 🙂 Najczęściej ma wady artykulacyjne 🙂

3. O tym, że jeśli nie może dogadać się z dzieckiem, to lepszym sposobem niż migi jest rodzic znający biegle drugi język dziecka – w początkowej fazie terapii to lepsze niż gesty.

4. Mój ulubiony przykładowy łamaniec (jak i inne) nie nadaje się do terapii dzieci dwujęzycznych (nawet utrwalania).

Popatrzcie:

W gaszczu szczawiu we Wrzeszczu, klaszcza kleszcze na deszczu,
szepcze szczygiel w szczelinie, szczeka szczeniak w Szczuczynie,
piszczy pszczola pod Pszczyna, swiszcze swierszcz pod leszczyna,
a trzy pliszki i liszka taszcza plaszcze w Szypliszkach.

Przeciętne dziecko ze słabszym językiem polskim nie wie, co to: gąszcz, szczaw, Wrzeszcz (chyba, ze tam mieszka :P), szczygieł, szczelina, Szczuczyn, świstać, leszczyna, pliszka, liszka, taszczyć i Szypliszki. Poza tym w potocznym języku nie występuje takie nagromadzenie głosek w jednym zdaniu.  Dziecko dwujęzyczne może dostać bólu głowy, nawet jeśli te ćwiczenia wprowadzane są jako utrwalanie głoski.

5. Bardzo bardzo często dzieci NIE wiedzą czy w słowie „cześć” występuje „cz” czy też „czi” na początku słowa, a na końcu szumiące czy ciszące głoski. To jest tak, że nawet jeśli te maluchy nie mają problemów ze słuchem, to i tak łatwo się nie przestawią na poprawne mówienie, ponieważ DO TEJ pory nikt nie zwracał uwagi na „czi”.

6. Nigdy nie powinno namawiać się rodziców do zrezygnowania z dwujęzyczności! Tak więc teksty: „Skoro Państwo wrócili, to proszę przestać mówić do niego po norwesku, przecież tam nie wrócicie, a dziecku się w głowie miesza.” są bardzo nie na miejscu. U rodzin emigracyjnych lub mieszanych dwujęzyczność dzieci NIE JEST WYBOREM, a koniecznością. Natomiast powrót do kraju nie oznacza, że z tej dwujęzyczności należy zrezygnować tylko dlatego, że dziecko słabiej mówi po polsku.

7. U dzieci młodszych (do 4. r.ż.) leksykę ZAWSZE sprawdzamy w dwóch językach i zliczamy słowa z obu języków. Budowa zdania przez dziecko w tym wieku może być jeszcze mieszana, a gramatyka charakterystyczna dla języka mocniejszego.

8. Dzieciom powyżej 11 r.ż. język polski należy wprowadzać jak język obcy metodą glottodydaktyki obcojęzycznej. 🙂

9. Dwujęzyczność NIE WPŁYWA na obniżenie sprawności funkcji poznawczych 🙂

Rodzice dzieci starszych powinni pamiętać, że dzieci i młodzież powracająca z zagranicy mają możliwość kontynuowania nauki w języku obcym w gimnazjum i liceum dwujęzycznym. Szkoły te stanowią łatwiejszą formę włączenia się uczniów przybyłych z zagranicy w polski system edukacji. Nauczanie w tych szkołach jest bowiem prowadzone w dwóch językach – polskim oraz obcym, będącym drugim językiem nauczania.

Gimnazja i licea dwujęzyczne są ofertą dla tych osób, które znają język obcy nowożytny (głównie język angielski, francuski lub niemiecki) i chcą kontynuować jego naukę na poziomie rozszerzonym. Uczniowie klas dwujęzycznych realizują znacznie szerszy program nauki języka obcego.

Źródło prawne: http://zielonalinia.gov.pl/Dzieci-w-szkole-10115

Nie ma komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress