Tak na początek tonem wyjaśnienia. To metoda nauki czytania. WYŁĄCZNIE nauki czytania. Jest częścią terapii neurobiologicznej, zwanej potocznie metodą krakowską® – metody logopedycznej. Ale przez samo czytanie mowy nie wywołamy. Ale do rzeczy 🙂 Bardzo często, nawet czasem za często słyszę, że metoda prof. Cieszyńskiej jest beznadziejna, bo ma beznadziejnie ułożoną kolejność wprowadzania liter (w sylabach). Po co komu na początku P i M, skoro…









