Krótka odpowiedź brzmi: więcej, niż myślisz – ale nie tyle, ile się boisz. Dziecko żyjące za granicą nie potrzebuje „idealnych proporcji” językowych ani ciągłych lekcji polskiego. Potrzebuje regularnej, sensownej ekspozycji językowej, która jest osadzona w relacji i codzienności. Jako logopeda pracujący z rodzinami emigracyjnymi widzę, że nie liczy się tylko ile polskiego, ale jak i kiedy on się pojawia. Czym właściwie jest ekspozycja językowa? Ekspozycja językowa to kontakt dziecka z językiem: To…









