O opóźnionym rozwoju mowy pisałam już nieraz i pewnie jeszcze nieraz napiszę 🙂 Tak, będę Was tym męczyć! 🙂

 

Ale dzisiaj w ramach czwartkowych rewolucji mam dla Was plakat pod ważkim tytułem: „ORM – Mity i Prawda” (miało być „prawdy”, ale przecież prawda na temat ORMu jest tylko jedna, więc po co ją pomnażać?). Standardowo: plakat można udostępniać na facebooku, a jeśli są wśród Was logopedzi, psycholodzy, nauczyciele, lekarze i chcą sobie podobny powiesić w gabinecie – proszę o info na priv (logopeda@polskilogopeda.com), prześlę mailem 🙂

 
Wypisałam siedem największych mitów na temat ORM, oto one. Zaraz je rozszyfrujemy 🙂
 
 
 
1. MIT: Niemówiący 3letni chłopiec to norma, bo chłopcy zaczynają mówić później.
PRAWDA: Chłopcy rzeczywiście zaczynają mówić później od dziewczynek, ponieważ ich mózg produkuje więcej testosteronu. Ale badacze tworząc normy językowe wzięli ten fakt pod uwagę i stworzono normy/granice dla obu płci. Fizjologicznych 😛
 
2. MIT: Dzieci wielojęzyczne zaczynają mówić później od jednojęzycznych rówieśników 
PRAWDA: Dzieci wielojęzyczne mają dokładnie takie same etapy rozwoju mowy, jak dzieci jednojęzyczne. Jedyną różnicą między nimi jest fakt, że mają prawo mieszać języki oraz to, że liczbę słów wypowiadanych w danym czasie przez dziecko liczymy w dwóch/wielu językach razem. Ale zdrowy dwulatek składa pierwsze słowa w zdania. Niezależnie od tego w ilu językach jest wychowywany.
 
3. MIT:  Niemówiący 3latek „rozgada się” w przedszkolu
PRAWDA: Dzieci zaczynają chodzić do przedszkola w okresie „wybuchu” rozwoju mowy. Między 2. a 4. r.ż. w mowie dzieje się najwięcej: pojawia się wiele słów, nowe zdania, zdania rozbudowane, pytania, drobne kłamstwa, rozbudowane opowiadania. U zdrowego dziecka proces ten toczy się niezależnie od tego czy jest w przedszkolu czy w domu, jednak to właśnie przedszkole wpływa na sferę emocjonalno – społeczną tak, że dziecko zaczyna funkcjonować w grupie rówieśników i komunikować się z nimi słowami. Stąd mit, że dzieci „rozgadują się” w przedszkolu. 
Niesłyszący lub autystyczny 3latek w przedszkolu się nie rozgada, a wprost przeciwnie – bardzo często stanie się agresywny.
 
4. MIT:  Wujek Henio zaczął mówić zdaniami w wieku 5 lat, to na Niuniusia też poczekamy

 

PRAWDA: Wujek Henio mógł mieć niezdiagnozowaną dysleksję lub być w tej 20% grupie szczęśliwców, której ORM nie zaszkodził. Istnieje jednak 80% ryzyka, że Niuniuś bez mówienia będzie miał gorsze oceny w klasie od innych dzieci (wszak jako 6latek idzie do szkoły, przypominam), jest mniej sprawny intelektualnie (bo to język rozwija w dużej części nasz intelekt) od innych dzieci. I to są optymistyczne wróżby. Pesymistycznie – być może Niuniuś nie słyszy (bo to, że wykonuje polecenia mamy nie jest miarą „słyszalności”) lub ma zaburzenia autystyczne. Może też mieć opóźnienie umysłowe (wrodzone lub nabyte)…
 
5. MIT: Lekarz powiedział, że na mowę trzeba czekać, więc czekamy.

       PRAWDA: Z całym szacunkiem do lekarzy (którzy są świetnymi specjalistami od LECZENIA dzieci), to logopeda stwierdza zaburzony lub nie rozwój mowy. Lekarz nie uczył się na studiach o systemie fonologicznym języka polskiego, więc skąd ma znać odpowiedź na pytanie o ORM? 
I jeszcze jedno: kiedyś z niemówiącym dzieckiem szło się do NEUROlogopedy. Dzisiaj prawie każda uczelnia ma w programie studiów logopedycznych zaburzenia neurologopedyczne, stąd prawie każdy logopeda zbada i oceni niemówiące dziecko. Jeśli każe Wam przyjść, kiedy dziecko zacznie mówić – uciekajcie i nie wracajcie!
6. MIT: Do logopedy chodzi się z dzieckiem z wadą wymowy.
PRAWDA: Do logopedy powinno się przyjść z dzieckiem, które:
a) jako niemowlę nie potrafi jeść/połykać,
b) jako maluch nie potrafi rzuć,
c) nie komunikuje,
d) nie mówi,
e) ma wadę wymowy.

To bardzo duży skrót, oczywiście. Ale uważam, że hasło „nie mówi” jest tak duże, że spokojnie mieszczą się tu zaburzenia neurologiczne, laryngologiczne i inne.

 
7. MIT: Wystarczy, że będę ćwiczył z dzieckiem ćwiczenia polecane w Internecie i moje dziecko zacznie mówić.

 

PRAWDA: No nie 🙂 Jak Was lubię, tak NIE. Ćwiczenia  z „Głoski” są ćwiczeniami ogólnorozwojowymi i z pewnością tak w ogóle pomogą każdemu dziecku w rozwoju i mowy, i intelektualnym. Ale dziecko z ORM powinno dostać zestaw ćwiczeń od logopedy i te ćwiczenia należy wykonywać z nim w domu. Inna rzecz, że często dostajecie ćwiczenia w worku np. „sekwencje”. Wtedy wchodzicie na „Głoskę” wrzucacie w wyszukiwarkę „sekwencje” i macie przykłady ćwiczeń (które są ciągle nowe i nowe dorzucane :P).
 
PS. A o tym, co sądzę na temat wszelakich for, przeczytacie w „Uspokajaczach

 

Komentarze

  1. Kasia, super robota! Faktycznie zebrałaś…
    Gdyby ORM było napisane nie jako skrót, to można by wydrukować jako plakat i powiesić w poczekalni u lekarza…
    KG

    1. ORM no właśnie… Udostępniłam ten plakat na swojej ścianie, ale jako opis dodałam wyjaśnienie skrótu 🙂 Szanuję Pani czas, ale chyba trzeba to zedytować dla potomnych… 😉

  2. Pani Kasiu, dobrze, że Pani poruszyła ten temat, bo od dawna kilka kwestii mnie nurtowało. Studia z logopedii skończyłam już chwilę temu. Pamiętam jak ciągle na zajęciach robiło się rozgraniczania ORM i wady wymowy. Wielu wykładowców podawało regułę, że OrM to substytucje głosek z systemu inwentarza głosek polskich (czyli jak 5 latek nie mówi sz,ż, cz, dz, tzn, ze jest to ORM). ale ostatnio w nowej ksiązce prof. Cieszyńskiej na termin ORM zostało rzucone nowe światło. Może Pani napisać jak to w końcu z tym ORM jest? kiedy stwierdzamy, czy coś się w tej kwestii zmieniło?

  3. @Anonimowy – jesteś logopedą? Przypuszczam, że tak, więc powiem „naszym” językiem.

    Prof. Cieszyńska wyróżnia trzy terminy: niezakończony rozwój mowy, opóźniony rozwój mowy i wada wymowy.

    I po kolei:
    Niezakończony rozwój mowy to sytuacja, w której do 5. r.ż. notujemy substytucje głosek nie wykraczające poza inwentarz głosek polskich. Czyli jak 4latek zamiast [r] mówi [l], to jest to właśnie niezakończony rozwój mowy, bo proces trwa.

    Opóźniony rozwój mowy – to sytuacja, w której dziecko po 5. r.ż. nadal nie wymawia głosek substytuując je głoskami z inwentarza. Przy czym tu muszę dodać, że 5 lat, to granica umowna. Chodzi o to, że teoretycznie dziecko, które rozpoczyna naukę w „zerówce” i będzie przygotowywane do nauki czytania i pisania, powinno już wymawiać wszystkie głoski. Wcześniej tą granicą było 6 lat i np. ja w swoich diagnozach się cały czas 6 lat trzymam. Bo spotkać 5latka z cudnym [r] to trudno.

    I wreszcie
    Wada wymowy – jest to sytuacja, w której dziecko substytuuje głoski, których nie potrafi wypowiedzieć głoskami istniejącymi poza systemem języka polskiego.

    Oprócz tego w tej nowej książce został zastosowany termin: opóźniony rozwój wymowy i opóźniony rozwój mowy. ORW jest częścią ORM (jakby podzbiorem) i opiera się tylko na wymowie, podczas gdy diagnozę ORM stawiamy, kiedy np. dwulatek nie używa czasowników.

  4. Z tego wynika, że poniżej 5r.ż. nie stawiamy diagnozy ORM (oczywiście chodzi o substytucje), ale jeśli 5-latek zamienia [r] i [l] na [j]? Teoretycznie pytam, żeby zanęcić 😉
    KG

  5. @KG – mnie pytasz, Ty nęcaczu:P??!!

    Wiecie dobrze, że są dwie szkoły: jedna mówi, że zamiana [r] na [j] jest prawidłowa w każdym wieku, druga, że tylko do 3.r.ż.

    A ja mieszam 😀 Tzn. jeśli mam takiego 5latka i jeśli ten pięciolatek mówi [jowej], ale potrafi powiedzieć pięknie [lalka], [szafka] czy [człowiek], to nie stawiam diagnozy ORMu (ani ORWu :P), ale proszę rodziców, żeby ćwiczyli z nim apex i daję klasyczne ćwiczenia na [r].

  6. Rozumiem zatem, że jeżeli problem jest jedynie z systemem fonetyczno – fonologicznym (np. u 5 latka safka zamiast szafka) to raczej Pani stwierdza Opóźniony rozwój wymowy. jeżeli dochodzą do tego błędy semantyczne i syntaktyczne (czyli błędne budowanie zdań, albo ich brak) to wtedy jest Opóźniony rozwój mowy. tak Pani to stosuje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress