Znacie takie powiedzenie, że nieużywany mięsień zanika?

Dokładnie tak samo jest z systemem językowym. Jeżeli wprowadzamy dziecku od samego początku dwa języki do jego życia, pamiętajmy o tym, że aby zachować tę dwujęzyczną musimy działać systematycznie i programowo. Cały czas.

Nie ma takiej możliwości, ze po zaprzestaniu mówienia po polsku do dziecka, rozpoczęciu przez nie edukacji w języku większościowym, ono cały czas będzie „znało” polski. Ono będzie go pamiętało – jasne, będzie znało melodię – też jasne, i nawet będzie potrafiło użyć i wymówić kilka-naście;- dziesiąt słów. Ale to nie będzie „znanie” języka.

Żeby w pełni zrozumieć tę zależność, trzeba by się zastanowić czym jest „znanie”. Pytanie dość proste: otóż jest to (najczęściej) swobodne używanie danego języka w większości sytuacji komunikacyjnych. W największym uproszczeniu: poznanie języka i jego użycie nie jest tym samym, co pokazują niektóre youtuberki na swoich filmikach („A jak jest po angielsku MAMA?” „Mummy” „Pięknie, a policzysz do dwóch?”). Poznaniem języka jest odpowiedź dziecka na pytanie „How many rocks are there?” I to czy maluch odpowie „seven” czy „five” patrząc na piętnaście kamyków jest sprawą drugorzędną: niedostatecznej znajomości matematyki, a nie języka.

Kiedy dziecko dorasta bardzo często zaczyna się bunt przeciwko językowi etnicznemu. To w jaki sposób rodzice ten bunt przepracują pozostawiam psychologom. Ze swojej strony dodam tylko tyle: nie używanie w tym okresie przez rodziców języka etnicznego doprowadzi do zaniku swobodnego użycia. Nawet zwykłe osłuchiwanie się z nim (mama mówi po polsku, zbuntowany młodzian odpowiada po niemiecku) czyni cuda w zabiegu niezapominania systemu językowego! 😉

Dlatego też życzę wszystkim cierpliwości, zwłaszcza wtedy, kiedy jej zasoby Wam się kończą.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress