Tak się czasem zastanawiam jak wiele osób sobie zdaje sprawę jak niełatwą sprawą jest czytanie. Niby proste: składasz dwie literki do kupy i coś masz. Jeśli słyszysz te literki, oczywiście 🙂 Sylabami? Jeszcze większy banał: składasz dwie sylaby do kupy i wyraz na zawołanie. So-ki. Proszę bardzo, mamy soki 🙂 Ale sprawa taka prosta nie jest. Dlaczego? Dlatego, że wyraz, który złożymy z dwóch sylab…

Cudze chwalicie… swego nie znacie?
Hoł hoło hoł… idą Święta. Dzieci polonijne będą zjeżdżać razem ze swoimi rodzicami do Polski: do dziadków, babć, cioć i wujków. I do kuzynostwa. Czasem tych odwiedzin nie lubię, wiecie? Bo czasem jest tak, że taki dwujęzyczek mówi pięknie po angielsku/niemiecku/włosku/hiszpańsku. A po polsku dużo gorzej. I taki czas u babć i dziadków powinien, oprócz relacji oczywiście, budować ten język polski. Ale ile razy jest…

Dwujęzyczność stracona
Witam Was serdecznie na progu nowego roku szkolnego i przedszkolnego 2018/19. Życzę Wam, aby nadchodzące dziesięć miesięcy było dla Waszych dzieci wzniosłym czasem sukcesów w nabywaniu kolejnych umiejętności w języku polskim. Czasem bardzo budującym, przynoszącym Wam dumę i zadowolenie z Waszych pociech! Dawno nie pisałam dla Was na blogu, więc czas na to, by zaległości nadrobić. Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić historią Marty –…

Wszystko, co chcesz wiedzieć o dwujęzyczności, ale boisz się zapytać
Zadałam Wam dziś na FB pytanie, co chcielibyście wiedzieć o dwujęzyczności. Wybrałam 10 pytań.. i udzielam 10 wskazówek 🙂 Mam nadzieję, że się przydadzą! Jeżeli Wasze języki należą do tej samej grupy językowej i dogadujecie się bez trzeciego mówiąc każde w swoim, nie zaprzestajcie tego. Taki układ jest w porządku dla Waszej pociechy 🙂 O tym, kiedy rozpocząć naukę czytania i pisania w dwóch językach…

Najgorszy mit o wielojęzyczności
Już tyle napisano o rozwoju mowy dzieci dwujęzycznych i jednojęzycznych w Internecie, że czasem mam wrażenie, że napisano już wszystko. A tymczasem nadal królują pytania i mity, więc.. cóż robić? Pokażę Wam tabelkę: Dziecko dwujęzyczne Dziecko jednojęzyczne Głuży w 3 m-cu życia (aghhh) Głuży w 3 m-cu życia (aghhh) Gaworzy, czyli naśladuje sylaby i powtarza je, bawi się nimi w 7 m-cu życia (mamamamama) Gaworzy,…

Kiedy zacząć uczyć czytania w języku mniejszościowym?
Pytanie pojawiające się w co 10. mailu czy wiadomości prywatnej. Pani Kasiu, kiedy? Pani Kasiu, a jaką metodą? Pani Kasiu, a on nie chce… Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest tak trudna, jak może się wydawać 🙂 MOIM ZDANIEM należy zacząć przed lub w trakcie nauki czytania w języku większościowym. Tylko z tym „w trakcie” trzeba uważać, bo naprawdę wielu dzieciom może się pomieszać, więc…

Międzynarodowy dzień języka ojczystego
Dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Dziedzictwa Językowego – coroczne święto obchodzone 21 lutego, które zostało ustanowione przez UNESCO 17 listopada 1999 roku. Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego ma w założeniu dopomóc w ochronie różnorodności językowej jako dziedzictwa kulturowego. Jego data upamiętnia wydarzenia w Bangladeszu, gdzie w 1952 roku pięciu studentów uniwersytetu w Dhace zginęło podczas demonstracji w której domagano się nadania językowi bengalskiemu statusu języka urzędowego. Mówimy. Każdy…

Terapia w domu
Zdarzało mi się nie raz i nie dwa usłyszeć od rodziców, że terapia ich dziecka (niekoniecznie logopedyczna) jest bardzo droga. Że oprócz wydawania pieniędzy na terapeutę, trzeba jeszcze kupić te wszystkie drogie pomoce, jakie są w księgarniach, sklepach papierniczych itp. Wydaje mi się, że już pisałam o tym, których pomocy ja głownie używam na zajęciach z dziećmi. Wbrew pozorom nie ma ich wiele. Inni terapeuci…

Wymowa a planowanie ruchu
Osoba z wadą wymowy. Kto nie widział ręka w górę 🙂 Oczywiście, że wszyscy znamy: i my, logopedzi, i nauczyciele, i sprzedawczynie w sklepach, i szefowie dużych korporacji. WSZYSCY. O tym, czy wada wymowy może być urocza wypowiadać się nie będę, bo o gustach się nie dyskutuje 😉 Jest bardzo wiele osób z wadami wymowy, które kiedyś jako dzieci chodziły do logopedów. I nic z tego…

LISTA PRZEBOJÓW LITERATURY DZIECIĘCEJ… z punktu widzenia nielogopedy
Ostatnio zaczepiałam grami a dziś będzie o książkach. Nie lubię podziału na książki i „książki edukacyjne”. Brrr… Bardzo mnie drażni „książka edukacyjna”. Od razu kojarzy mi się ze sklepem spożywczym i wyselekcjonowanymi półkami „zdrowa żywność”. Czyli, że co? Reszta to żywność niezdrowa, czy może jednak: nieekologiczna, przetworzona, o niskiej wartości odżywczej? Mam wrażenie, że właśnie TAKIE odstraszające plakietki należałoby przypinać w sklepach, bo np. warzywa…