Umie czytać, ale nie chce! Bo ma dysleksję…

Umie czytać, ale nie chce! Bo ma dysleksję…

Jest tak: Uczymy dziecko dyslektyczne czytania. Bo czytać każdy musi umieć w dzisiejszym świecie, choć wiem, że istnieją jednostki, które tego nie potrafią. I metodą symultaniczno – sekwencyjną na pewno nauczę takiego „dys” czytać, ale nikt nigdy nigdzie jego rodzicom nie obieca, że ten „dys” będzie LUBIŁ czytać. Zwłaszcza o rzeczach, które jego zdaniem są mu całkowicie do szczęścia zbędne. A takim dyslektycznym nastolatkom do…

Klocki – czy wzmacniają rozwój dziecka?

Klocki – czy wzmacniają rozwój dziecka?

Często, bardzo często pytacie mnie w mailach, co uważam na temat zakupu klocków. Czy one wzbogacają jakoś mowę dziecka? Albo czy jakoś inaczej oddziałują na rozwój dziecka? Znudziło mi się już odpisywanie na każdy mail po kolei. Będzie jedna odpowiedź. Wspólna 😉 Klocki – rozróżnijmy je. Możemy mieć klocki drewniane lub plastikowe (z tworzywa sztucznego) w charakterystycznym kształcie sześcianów. Do tego dochodzą przeróżne formy –…

Profilaktyka logopedyczna

Profilaktyka logopedyczna

Przychodzą do mnie dwulatki, które mają mnie, mamę, tatę i dziadków głęboko gdzieś, nie reagują, kiedy się je woła. Przychodzą do mnie trzylatki, które nie mówią kompletnie NIC. NIC w żadnym języku, czasem zdarzy się jakaś „mama”, jakiś „tata”, jakieś „auto”. Przychodzą do mnie czterolatki, które za Chiny ludowe nie są w stanie rozróżnić języków i nie, nie przełączają kodów, one kody mieszają niezależnie od…

Dwujęzyczność nie powoduje zaburzeń mowy

Dwujęzyczność nie powoduje zaburzeń mowy

Istnieje taki mit, podzielany przez niektórych, że dzieci dwujęzyczne zaczynają mówić później. Tymczasem tu i ówdzie pojawiły się badania, które mówią wprost – dzieci dwujęzyczne zaczynają mówić w tym samym czasie, co ich jednojęzyczni rówieśnicy. Owszem – z uwagi na dwujęzyczność mają uboższy słownik (w każdym języku, ale jakby połączyć to będzie taki sam lub większy), mieszają kody, ale mówią!! Nadal istnieje jakaś dziwna panika,…

„Kiedyś się dzieci nie stymulowało i autyzmów nie było”

„Kiedyś się dzieci nie stymulowało i autyzmów nie było”

Zamiast „autyzmów” możecie wstawić „niedosłuchów”, „dysleksji”, „opóźnień” itp. Matka szła w pole, ojciec do stajni lub oboje do pracy (bo w PRL wszyscy mieli pracę), dzieci się zostawiało u sąsiadki, babci, ciotki i nikt autyzmów nie widział. To bardzo częste argumenty, które słyszę, kiedy diagnozuję dziecko z opóźnieniem rozwoju mowy i kiedy obok siada babcia/dziadek i mówi, że wujek Zdzisiek też nie mówił do 5.…

Czy każde dziecko dwujęzyczne musi chodzić do logopedy?

Czy każde dziecko dwujęzyczne musi chodzić do logopedy?

Odpowiedź jest prosta i oczywista: NIE Zajmuję się dzieciakami dwujęzycznymi, czasem o nich piszę na blogu. Być może niektórzy odczytują te posty w ten sposób, że naganiam każdego dwujęzyczka do wizyty u logopedy. Cóż.. prawda jest taka, że walczę o to, żeby zmieniła się opinia publiczna na temat logopedów i logopedii. Zależy mi na tym, aby KAŻDE dziecko (niezależnie od ilości języków) w wieku 2…

Ileż można czekać?

Ileż można czekać?

Większość młodych ludzi odkąd pojawił się Internet zachowuje się bardzo podobnie: wyskoczy krostka na nodze – nie idą do lekarza (bo po co? Z krostką?), tylko sprawdzają w Google, co też owa krostka może oznaczać i jak się jej pozbyć. Pojawia się dzwonienie w uchu… hmm.. sprawdźmy w Internecie czy inni też tak mieli i jak się owego dzwonienia pozbyli. Też mam podobnie. Niestety. Ale…

Co to jest język dziecięcy

Co to jest język dziecięcy

Jakiś czas temu znalazłam artykuł, w którym pewna pani psycholog mówi, że logopedzi robią błąd nie pozwalając mówić matkom do dzieci językiem dziecięcym. „Przecież to jest naturalne, że mówię do dziecka daj rączkę, a nie rękę.” – argumentuje psycholog. Przeczytałam. Przemieliłam. Miałam się nie odzywać. Ale nie odpuszczę. Szanowni Państwo, naturalne zdrobnienia (Natalka, aniołek, domek, kotek, autko) są NORMALNE w naszym języku. I nie znam…

Nie czytaj dziecku książeczek…. jeśli nie chce :)

Nie czytaj dziecku książeczek…. jeśli nie chce :)

O czytaniu dzieciom krzyczą wszystkie media. O tym, jak jest ważne, jak rozwija myślenie, słuchanie, wyobraźnię i kilka innych ważnych rzeczy. O tym, że książka jest bogactwem, że tylko dzieci, którym czytano, potem chcą czytać oraz o tym, że tylko te dzieci, chcą się uczyć czytać. O ile z pierwszym zdaniem – stuprocentowa zgoda, o tyle z drugim – osiemdziesięcio 🙂 Ale nie o badania statystyczne…

„A widziałaś kiedyś dorosłą osobę, która nie mówi?”

„A widziałaś kiedyś dorosłą osobę, która nie mówi?”

Jedna z mam, która czyta Głoskę, a którą serdecznie pozdrawiam :), umieściła na pewnym forum pytanie, w jaki sposób inne mamy uczyły swoje dzieci mówić. Pytanie rzeczywiście trochę nietrafione, ale tylko sposobem wyrażenie – ja bym spytała, w jaki sposób stymulowaliście dziecko do mówienia. Ale to moje osobiste zawodowe zboczenia 🙂 Mniejsza z tym, bo cały post był rozsądny. Pani opisała w jaki sposób „uczą”…

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress