Siedzę sobie kulturalnie z Anią (16 l.) w gabinecie. Za 10 minut kończymy zajęcia. Słyszymy jak otwierają się drzwi na korytarzu i wkracza Maciuś. Maciuś (5 l.): Halo halo!! Logopedo, gdzie jesteś?? 🙂 Umierałyśmy obie ze śmiechu 🙂
Lekarz
Obrazek. Na obrazku lekarz bada dziecko. Kasia: Kto jest na obrazku?Patrycja (3l.): Pan doktorK: A co robi pan doktor?P: Rozdaje naklejki

Proszę
Michałek (5l.) na korytarzu, po wyjściu z toalety podciągając spodnie do góry.M: Mama, daj mi gumę!!!Mama: Nie teraz: jak wyjdziesz z ćwiczeń od pani Kasi, to dostaniesz. Umyłeś ręce?M (męcząc się ze spodniami): Tak! Mama, pomóż!!Mama: Pomogę ci, ale jak się mówi? Magiczne słówko!M (przypominając sobie): Proszę… mi dać gumę 🙂

O słyszeniu! :)
Przedszkole. Grupa 4latków. Kasia (pokazuje obrazek): Co to?Dzieci: Banany!Kasia: Kto lubi jeść banany?Dzieci: Ja!!!!!Kasia (kolejny obrazek): Co to?Dzieci: Czekolada!Kasia: Kto lubi jeść czekoladę?Dzieci: Jaaaa!!—- kilka obrazków później —- Kasia (pokazując obrazek): Co to?Dzieci: Kot!!Kasia (z premedytacją): Kto lubi jeść koty?Dzieci (bez myślenia): Jaaaaa!!!Szymon (4l., w tłumie): Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! (chwila milczenia) Ja!! Nie!!!!Kurtyna!
Trochę dłuższa rozmowa :)
Dzisiaj będzie trochę inaczej 🙂 Kilka tygodni temu miałam baaardzo ciekawą rozmowę z dzieciakami w przedszkolu. Grupa liczyła ok. 14 osób w wieku 2,5 – 3,5 lat. I tak, od razu się przyznaję, trochę bazowałam na „Dużych Dzieciach”, ale w pewnym momencie inaczej się nie dało 🙂Tego dnia maluchy były okropne. Biegały, krzyczały, strasznie trudno je było opanować. Więc trzeba było się wziąć za rozmowy…
Grzeczność
Michałek (5 l.) wczoraj w gabinecie.M: Daj mi pograć na komputerze!!!!!!!K: Jak będziesz grzeczny, to na koniec zajęć pogramy w jakąś fajną grę.M: Znoooooooowuuuuuuuuuu grzeczny…….. Już w przedszkolu musiałem być. To nudne.Koniec zajęć. Ostatnim zadaniem Michałka było przełożyć kasztany i żołedzie do pojemnika, z którego je wysypał. K: Misiu, idziemy do taty, tylko posprzątaj tutaj.M: Od godziny nic innego nie robię, tylko sprzątam…. jak nie…

Modlitwa
Staś ma 4 lata. Kiedyś miał alalię. Diagnoza na teraz to ORM. Jesteśmy razem już rok. Staś mnie lubi, ale niektórych ćwiczeń nie znosi niechęcią szczerą i prawdziwą. Zawsze informował mnie o tym głośnym krzykiem. Dzisiaj był lekko rozdrażniony (sezon przeziębieniowy, sic!) 30. minuta zajęć. Staś ani razu nie krzyknął i robi grzecznie zadanie przy stoliku. Nagle! schodzi z krzesełka i klęka. Spuszcza głowę, coś…
Reklama będzie…
.. a co?! Chociaż nikt mi za nią nie zapłaci. 🙂 Weszłam sobie w poniedziałek do Auchan celem zakupienia płynu chłodzącego do Kaczuchy. Weszłam – stety niestety – przez dział gier. Planszowych. I tak sobie pomyślałam, że dawno nic nie kupowałam, że możnaby… , że obiecałam Piotrusiowi, że mu coś nowego przyniosę… i tak sobie chodzę po tym dziale, i chodzę.. I zawołala do mnie.…

Babcia
Miejsce akcji: tramwaj. Rozmawiamy sobie kulturalnie z koleżanką – terapeutką o pracy (a jakże!). A konkretniej obgadujemy dzieciaki i rodziców 😉 Siedzimy w tramwaju jadąc tyłem do kierunku jazdy. Naprzeciw nas siedzi babcia z około 4letnim chłopcem. Cały czas nas słucha, ale nie zwracamy uwagi… Monika: Mówię ci, a tata mojego Marcinka to jest dopiero ciacho…Kasia: A tak, widziałam wczoraj – rzeczywiście przystojniak.Monika: No.. byli dzisiaj u…

Krzesełko
Będzie o Nisi, bo ona najwięcej daje nam ostatnio zabawy 🙂Nisia mówi mało. Nisia (wyciąga ręce po kredki): Daaaaaaaaaaj!Kasia: Nie dam. Dostaniesz potemNisia: Daaaaaaaaaaaaaaj! Nisia chce.Kasia: Nie dam. Zrób zadanie.Nisia (wskazując palcem na krzesełko w rogu gabinetu): Siaaj!! (w wolnym tłumaczeniu: Marsz na karne krzesełko).A tak co niektórych, co się nudzą… do poczytania. Co myslicie na ten temat?Oczywiście link ściągnięty bezczelnie od Agnieszki 🙂