Co to właściwie jest GŁOSKA?
Głoska jest fizyczną realizacją jakiegoś fonemu, który może mieć więcej niż jedną realizację.
Głoska może być dźwiękiem, szmerem lub mieszaniną szmeru i dźwięku.
Głoska jest falą: posiada natężenie, czas trwania i barwę. Samogłoski (dźwięki) posiadają nawet wysokość.
Głoska jest serwisem o logopedii dwujęzycznej. Znajdziecie tu informacje na temat rozwoju mowy dziecka oraz wszystkich innych funkcji potrzebnych do tego, aby dziecko mówiło.

Głoska jest serwisem o wspomaganiu języka polskiego jako mniejszościowego. Znajdziecie tu ćwiczenia utrwalające polski u Waszych starszych dzieci.

Jak powstaje głoska?
Wszystkie fonemy powstają w naszej głowie!
1. W mózgu tworzy się nam zjawisko psychiczne: „Chcę wypowiedzieć głoskę [a]”. To zjawisko, które A. Łuria nazywa „mową wewnętrzną”.
2. Za pomocą nerwów z mózgu wędruje informacja do naszych narządów artykulacyjnych, które same układają się w głoskę [a].
3. Ponieważ [a] jest dźwiękiem, a dźwięk jest falą, więc w naszym ośrodku wymawiania (powietrze) głoska rozchodzi się zgodnie z zasadami fizyki.
4. Następnie SAMI musimy usłyszeć głoskę, którą wypowiedzieliśmy. Oznacza to tyle, że do naszych uszu musi dotrzeć dźwięk, którzy SAMI wytworzyliśmy
5. Ostatnim etapem jest zrozumienie tego, co usłyszeliśmy.
Tak samo powstaje Głoska.

Jest najpierw pomysłem w mojej głowie lub jednej z Waszych („Pani Kasiu, a można napisać o…”). Potem pomysł z głowy przelewany jest na edytor tekstu. Tam jest czytany jeszcze trzy razy przez trzy różne osoby, aż Pani Kasia naciśnie magiczny przycisk „Opublikuj”. Potem jeszcze szybka aktualizacja na FB: „Jest nowy wpis” i już Głoska dociera do Was.

Jak się rodzi głoska?
Niby to samo, co „jak powstaje głoska”, ale spróbujmy do rzeczy podejść od strony anatomicznej. Aby głoska się narodziła muszą być sprawne trzy narządy: płuca, krtań i nasada. Płuca odpowiadają za oddech, za prawidłowe nabranie powietrza. Potem powietrze musi przejść przez krtań, gdzie porusza odpowiednie struny (lub nie). Nasada jest ostatecznym narządem: zespół komór leżących nad krtanią (czyli po polsku: jama gardłowa i zatoki). Nasada nadaje naszemu głosowi barwę oraz ostateczny kształt głoski.

Od strony anatomicznej: pomysł rodzi się w głowie i trzeba go przelać na komputer. Palce naciskają na klawiaturę z prędkością 227,9 znaków/minutę. Sprawdziłam. Potem trochę bolą. Oczy i kręgosłup też 🙂

Co się dzieje bez głoski?

Każde dziecko w pewnym wieku powinno rozumieć konkretne głoski. W konkretnym wieku powinno je też powtarzać, a potem wymawiać samodzielnie. Kiedy jest inaczej – mamy do czynienia – w najmniejszym przypadku z opóźnionym rozwojem mowy. Rozwój głosek najlepiej widać w afazji, kiedy pacjenci mają duże problemy z „utworzeniem” głoski  w mózgu. Czasem jest tak, że głoska powstaje w „mowie wewnętrznej”, natomiast potem pojawia się problem przeniesienia jej do narządów artykulacyjnych. Czasem są problemy z usłyszeniem głoski. Wtedy mamy do czynienia z upośledzonym słuchem (fizjologicznym), a czasem z odróżnieniem konkretnej głoski od innej np. [a] od [e]. Ostatnim etapem jest zrozumienie głoski. Jeśli tutaj pojawia się patologia, to możemy się skłaniać także ku diagnozie afazji, w wyniku której pacjent ma upośledzone rozumienie mowy.

Co się dzieje bez Głoski?
Nic.
Świat istnieje nadal, logopedia trwa. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, Internet pełen logopedii. Głoska nie jest potrzebna. Ani Wam, ani mnie.
Jednak tak się już rozgościła w polskim Internecie i  w mojej głowie, że trudno ją przekonać, żeby zniknęła. Więc zostaje. A ja Was zapraszam, żebyście od czasu do czasu spojrzeli na nią. Warto 🙂
podpis
flowers-871685_1920Najnowsze posty znajdziecie na pasku po prawej stronie 🙂

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress